Zaplanowane na 3 listopada 2026 r. wybory uzupełniające będą polem bitwy, gdy mowa o kwestiach związanych z regulacją technologii sztucznej inteligencji w USA. Lobbyści branży mają do rozdania miliony dolarów; rozpoczyna się zażarta walka o wpływy.
Nowa grupa lobbingowa, której celem jest działanie na rzecz promocji polityków niechętnych pracom nad regulacjami sztucznej inteligencji, nazywa się Innovation Council Action. Według dziennika “Financial Times” 100 mln dolarów to suma wyjściowa, która ma pomóc lobbystom w osiągnięciu celów przed wyborami połówkowymi zaplanowanymi na 3 listopada.
Dodatkowo, Innovation Council Action to nie jedyna organizacja branżowa zainteresowana wpływem na klasę polityczną w tej kwestii – za brakiem działań na rzecz regulacji lobbują już inne grupy, które łącznie mają do dyspozycji 200 mln dolarów.
Wybrać przychylnych
Dziennik przypomina, że w wybór kandydatów przychylnych branży sztucznej inteligencji dużo inwestuje też komitet Leading the Future – ten sam, który wcześniej wspierał obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa. Jego donatorami są m. in. współzałożyciel firmy OpenAI Greg Brockman, współzałożyciel spółki Palantir Joe Lonsdale, a także giganci segmentu venture capital – tacy jak Andreessen Horowitz.
Leading the Future przeznaczyło na lobbing na rzecz branży AI 125 mln dolarów. Dodatkowe pieniądze przed wyborami wyasygnował również koncern Meta – po stronie firmy Marka Zuckerberga to 65 mln dolarów.
Silniejsze regulacje nie zawsze przeciwko branży
Na scenie lobbingowej działa też Public First Action – grupa, która według “Financial Times” ma tylko jednego jawnego donatora, którym jest firma Anthropic. Po stronie tej organizacji, celem zbiórki jest 75 mln dolarów – pieniądze te również będą przeznaczone na promocję kandydatów prezentujących korzystne dla branży AI stanowisko, ale tym razem związane z działaniami na rzecz silniejszej regulacji tej technologii.
Silniejsza regulacja nie zawsze oznacza działanie wbrew branży – czego dowodem jest przewrotność działań Białego Domu. Na łamach TECHSPRESSO.CAFE można przeczytać krótkie omówienie ramowych wytycznych dla regulacji AI zaproponowanych przez prezydencką administrację – jest ona korzystna dla biznesu technologicznego i jednocześnie oferuje naskórkowe podejście do ochrony przed zagrożeniami wynikającymi z szybkiego i niekontrolowanego rozwoju sztucznej inteligencji.
“FT” wskazuje, że większość Amerykanów popiera wzmocnienie regulacji AI, a wiele osób z tej grupy to wyborcy, którzy w 2024 r. oddali głos na Donalda Trumpa. Sztuczna inteligencja straciła wizerunkowo przede wszystkim w związku z użyciem tej technologii w brutalnych działaniach prowadzonych przez ICE – Immigration and Customs Enforcement Agency.