Pornhub. Internetowe królestwo kultury gwałtu

Pornhub to serwis, który ostatnio znalazł się wśród 10 najczęściej odwiedzanych witryn internetowych. W ciągu miesiąca przez stronę oferującą materiały dla dorosłych przewija się 3,5 mld użytkowników. I właśnie przeżywa swoje pierwsze, bardzo poważne wizerunkowe kłopoty.
Fot. Marco Verch / Flickr

Pornhub to serwis, który ostatnio znalazł się wśród 10 najczęściej odwiedzanych witryn internetowych. W ciągu miesiąca przez stronę oferującą materiały dla dorosłych przewija się 3,5 mld użytkowników. I właśnie przeżywa swoje pierwsze, bardzo poważne wizerunkowe kłopoty.

W niedzielnym wydaniu dziennika “New York Times” opublikowano artykuł opinii poświęcony Pornhubowi.

“Pornhub jest dumny ze swojego wizerunku radosnej strony dla dorosłych, która wykupuje wielki Billboard na nowojorskim Times Square i kupuje pługi śnieżne dla Bostonu, a także wpłaca darowizny na rzecz organizacji walczących z rasizmem i oferuje gorące treści za darmo po to, by łatwiej było przejść ludziom przez blokady nałożone w związku z epidemią COVID-19” – czytamy w artykule Nicholasa Kristofa.

Oprócz tej znanej wszystkim pozytywnej strony największego serwisu z internetową pornografią istnieje jednak druga twarz Pornhuba, na którym roi się aż od materiałów wideo przedstawiających sceny gwałtu bądź wykorzystania seksualnego dzieci – pisze Kristof.

Według publicysty Pornhub “czerpie zyski z pornografii przedstawiającej gwałty na dzieciach, pornografii zemsty i nagrań, na których podglądane i nagrywane są niczego nie świadome kobiety biorące prysznic, kobiety podduszane plastikowymi torbami, a także z materiałów wideo zawierających treści rasistowskie, przemocowe i mizoginistyczne”. Jak podkreślił Kristof, wyszukiwanie treści nt. “14-letnich dziewczyn” i “dziewczyn poniżej 18-tki” daje ponad 100 tys. rezultatów w wynikach.

Dziennikarz opisuje również przypadek 15-latki z Florydy, która zaginęła – informację, że nastolatka żyje jej matka uzyskała właśnie z Pornhuba, kiedy zobaczyła swoją córkę na 58 filmach pornograficznych zamieszczonych na stronie, w których dziewczynka, mając jeszcze lat 14, była wykorzystywana seksualnie i gwałcona. Według Kristofa sprawę do prokuratury zgłosiła nie administracja Pornhuba, a koleżanka z klasy pokrzywdzonej dziewczyny. “Pornhub uciekł przed odpowiedzialnością za publikację tych filmów i odnoszenie z niej korzyści materialnych” – podkreśla autor tekstu.

“Problemem nie jest pornografia, tylko gwałt” – pisze Kristof. “Na Pornhubie znalazłem wiele filmów, w których nagrywano wykorzystywanie nieświadomych tego kobiet lub dziewcząt. Gwałciciel często unosił powieki ofiary i dotykał jej gałek ocznych, żeby pokazać do kamery, że nie jest świadoma” – relacjonuje autor. Według niego, serwis miał w tym roku monetyzować m.in. nagranie przedstawiające grupowe torturowanie nagiej kobiety, zarejestrowane w Chinach. Na Pornhubie Kristof znalazł również kompilacje filmów przedstawiających “wrzeszczące nastolatki”, “upokarzane nastolatki”, a także “ekstremalne podduszanie”.

W artykule “New York Timesa” czytamy, że Pornhub nie zdecydował się wysłać swoich przedstawicieli na rozmowę z dziennikarzem, a jedynie przesłał oświadczenie, w którym odcina się od całej sprawy i komunikuje, że jakiekolwiek oskarżenia w stronę serwisu mówiące o tym, że pozwala on na zamieszczanie tam materiałów z pornografią dziecięcą są “nieodpowiedzialne i bezpodstawne”.

Mindgeek, firma, do której należy Pornhub, ma swoją siedzibę w Luksemburgu, ale jej działaniem kieruje z Montrealu dwóch Kanadyjczyków. Pornhub to tylko jeden z ponad stu serwisów z pornografią internetową należących do tej spółki – przypomina Nicholas Kristof i stawia pytanie – dlaczego premier tego kraju Justin Trudeau, który samego siebie przedstawia jako postępowego feministę, pozwala, aby Kanada była domem dla firmy obracającej w pieniądz nagrania z gwałtów?

Co dalej z Pornhubem?

Sprawa opisana przez Kristofa w niedzielnym wydaniu “New York Timesa” już w poniedziałek odbiła się szerokim echem na całym świecie. Działania zmierzające do wyjaśnienia sprawy zapowiedzieli operatorzy kart płatniczych – Mastercard i Visa, którzy tymczasowo, do uzyskania rezultatów swoich działań, wstrzymali obsługę płatności na Pornhubie.

Wywołany do tablicy przez autora artykułu Justin Trudeau z kolei stwierdził, że przedstawiciele administracji państwowej Kanady już współpracują z policją i innymi służbami celem wyjaśnienia sprawy.

W Stanach Zjednoczonych senator Josh Hawley zapowiedział, że zaproponuje legislację mającą w przyszłości obowiązywać na poziomie federalnym, która umożliwi ofiarom procederu umieszczania powstających bez zgody nagrań pornograficznych na stronach takich jak Pornhub dochodzenie sprawiedliwości i ściganie sprawców.

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane teksty
Czytaj dalej

Ile Facebook zarabia na swoich użytkownikach?

Według bloga The Spring jeden użytkownik Facebooka z Ameryki Północnej pozwala zarobić koncernowi Marka Zuckerberga w ciągu roku średnią kwotę 112 dolarów. To dane za 2018 rok. W 2019 roku jeden użytkownik mieszkający w tym regionie może przynosić Facebookowi już 150 dolarów. W Europie – o połowę mniej. Jeszcze.
Czytaj dalej

Cognizant nie będzie już moderował “kontrowersyjnych” treści dla Facebooka

Firma Cognizant oferująca wielkim koncernom technologicznym pracowników, którzy jako zewnętrzni kontrahenci zatrudniani są przy moderacji treści, nie będzie już świadczyła usług dla Facebooka w zakresie moderacji materiałów “kontrowersyjnych”. To pokłosie głośnego reportażu serwisu The Verge, który wiosną tego roku zwrócił uwagę na trudne warunki pracy osób zatrudnianych w Cognizancie i wynikające z natury wykonywanych obowiązków problemy dla zdrowia psychicznego – ocenia brytyjski publiczny nadawca BBC.