Rosja blokuje zagraniczne komunikatory w swojej administracji

Rosja blokuje zagraniczne komunikatory internetowe w rządowej administracji. Od czwartku zakazane są m.in. Microsoft Teams, Snapchat, Telegram i WhatsApp. Co ciekawe, dozwolone jednak mają być Zoom i… Signal.
Fot. flowcomm / Flickr

Rosja blokuje zagraniczne komunikatory internetowe w rządowej administracji. Od czwartku zakazane są m.in. Microsoft Teams, Snapchat, Telegram i WhatsApp. Co ciekawe, dozwolone jednak mają być Zoom i… Signal.

Rosyjski regulator internetu Roskomnadzor wdrożył w życie przepisy, które zabraniają urzędnikom administracji rządowej korzystania z zagranicznych komunikatorów.

Na liście znalazły się popularne aplikacje, takie jak np. Discord, Telegram, Microsoft Teams, Skype dla Biznesu, Snapchat, Telegram i Threema. Zakazane mają być także WhatsApp (należący do koncernu Meta) oraz chiński WeChat. Co ciekawe, Roskomnadzor nie zbanował popularnego Zooma do wideokonferencji ani… Signala, który uważany jest za najbezpieczniejszy komunikator na świecie.

Skąd decyzja Roskomnadzoru?

Niewątpliwie z obawy o to, że korzystanie przez urzędników z zagranicznych komunikatorów pozwoli na „wyciekanie” za granicę informacji, które nie powinny się przedostawać do szerszej wiadomości – a to dla Rosji, która rok temu napadła na Ukrainę, ogromnie istotne właśnie ze względu na krwawą wojnę za naszą wschodnią granicą.

Oficjalnym uzasadnieniem Roskomnadzoru jest jednak to, że platformy, które ten regulator postanowił zbanować, jego zdaniem rozpowszechniały dezinformację na temat „specjalnej operacji wojskowej”, jak Rosja nazywa swoją wojnę, w dodatku odmawiając usuwania jej na żądanie rosyjskiej administracji.

Dezinformacja to przy tym – warto wspomnieć – wszystko, co nie powiela kremlowskiej propagandy i informuje o zbrodniach wojennych, których Rosja dokonuje w Ukrainie oraz o rzeczywistych działaniach armii Putina.

Państwowy VPN

Rosja zakazała korzystania z wielu zachodnich produktów cyfrowych, w tym – mediów społecznościowych i aplikacji, jak i np. narzędzi VPN, które mogą służyć do obchodzenia obowiązującej w kraju, restrykcyjnej cenzury.

Po inwazji z dnia 24 lutego ub. roku, w kraju Putina zablokowano dostęp do mediów informujących o tym, co dzieje się w Ukrainie, a społeczeństwo utrzymywane jest w przekonaniu, że rosyjska armia „denazyfikuje” Ukrainę i „ratuje rosyjską ludność”.

W ub. miesiącu rosyjska Duma zaproponowała stworzenie własnej usługi VPN, która ma pozwalać na “zwiększenie produktywności” tym pracownikom, którzy najwyraźniej muszą mieć dostęp do nieprawomyślnych, zachodnich treści.

Nie trzeba przy tym wyjaśniać, że z pewnością będzie on podlegał ścisłemu nadzorowi i będzie użytecznym narzędziem inwigilacji.

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane teksty
Total
0
Share